Szukaj

Blog > Komentarze do wpisu

Pączki z ziarenkami wanilii

Pączki

Wow, nareszcie znalazłam chwilę, by móc Wam przesłać ten przepis, u mnie 20.57. Jak ten czas mi szybko leci, ciekawa jestem czy Wam też ?. Tyle spraw i obowiązków, które nie mają końca ;). A tłusty czwartek już tuż tuż ;). Ostatnio mam manie pieczenia pączków z różnych przepisów, jeśli któreś uznam za smaczne, to na pewno podzielę się z Wami przepisem i ew. spostrzeżeniami.

A dziś pączki do których dodałam prawdziwe ziarenka wanilii. Jedne z lepszych jakie jadłam, mięciutkie, pulchne, po prostu smaczne :). Pamiętajmy, by do ciasta na pączki nie podsypywać zbyt dużej ilości mąki, ciasto jest dość lepkie i takie musi pozostać czyli luźne, by pączek pozostał ,,lekki". I jeszcze jedno, ciasto drożdżowe musi być dobrze wyrobione, pozostawione dwukrotnie do wyrośnięcia. Myślę, że tu sprawdza się przysłowie, że ,,praktyka czyni mistrza", nie zrażajcie się jak Wam nie wyjdą idealne za pierwszym razem. 

Dobrej nocy, buziaki:*

 

Składniki:

  • 600 g mąki
  • 50 g masła
  • 55 g cukru kryształu
  • 50 g drożdży
  • 2 jajka
  • 2 żółtka
  • 250 ml letniego mleka
  • mały kieliszek wódki
  • ziarna z połowy laski wanilii

Ponadto:

  • u mnie dżem truskawkowy

Wykonanie:

Na początek radzę zrobić rozczyn, tradycyjnie: ( drożdże + 1 łyżka cukru plus szklanka letniego mleka + mąkę, tyle dać by rozczyn miał konsystencję gęstej śmietany) odstawić na jakieś 15 minut.

Masło roztopić i ostudzić.

Następnie żółtka, jajka, cukier zmiksować mikserem na biały puch, dodać spirytus, ziarna z połowy laski wanilii, zmiksować.

Do miski przesiać mąkę, dodać rozczyn z drożdżami zamieszać (ja za pomocą drewnianej łyżki), dolać masę jajeczną, również zamieszać, a na koniec roztopione masło. Jeśli łyżka już sobie ,,nie radzi", wyrabiać rękoma. Ciasto jest dość lepkie (luźne), starać się nie podsypywać mąki, ponieważ pączki powinny pozostać lekkie, zbyt duża ilość mąki je ,,obciąży" .

Ciasta przykryć ściereczką w misce i pozostawić do podwojenia objętości ok. 40 minut.

Podsypać (lekko) z podanego ciasta uformowałam 15 pączków, każdy po około 75 g. Można też rozwałkować ciasto na grubość ok. 1 cm i wykrawać szklanką.

Następnie odstawić na ściereczce posypanej lekko mąką, przykryć je ściereczką i odstawić na ok. 30 minut, muszą ponownie wyrosnąć. 

Smażę w oleju, ale można użyć smalcu, czy klarowanego masła ;). Smażę w temperaturze ok. 175 st. C.

Uwaga !!! zbyt niska temperatura oleju powoduje, że pączki będą wpijały tłuszcz, a zbyt wysoka to zaczną się szybko przypalać a środek może okazać się surowy. Osobiście pomagam sobie termometrem cukierniczym. I jeszcze jedno, smażę je na trzy razy, pierwszy raz jak włożę, czekam jak się lekko ozłoci pierwsza połowa pączka, przewracam i tą drugą stronę smażę do właściwego koloru, znów przewracam i dosmażam, tą pierwszą połowę. Smażę na kuchence indukcyjnej nastawionej na "10", temperaturę należy kontrolować, bo po wrzuceniu pączków na olej temp. się obniża.

Pączki wyciągać na papier kuchenny i pozwolić im lekko ostygnąć.

Nadziewam pączek po usmażeniu dżemem lub marmoladą szprycą, która ma dość długą końcówkę.

Na końcu posypać cukrem pudrem lub udekorować lukrem, ew. dowolnie ;).

Smacznego :)

Pączki

środa, 14 stycznia 2015, anytsujx

Polecane wpisy

Komentarze
2015/01/14 21:06:29
Justynko jakie cudowne!!! Ja pączki uwielbiam i tez staram sie piec co roku inne. W zeszłym roku piekłam z przepisu M. Kuronia i były ekstra także polecam,
-
2015/01/14 21:15:37
Witaj cieplutko, będę musiała na nie zerknąć, ostatnio ogarnął mnie szał pączkowy ;).
-
2015/01/15 08:49:02
Ale mi smaka narobiłaś!
-
2015/01/15 15:40:37
Uwielbiam pączki ... i choć tak naprawdę ja sama jem je raz w roku to uwielbiam je smazyć:)
-
2015/01/16 01:57:05
Cudownie puchate, musiały smakować bosko! :)
-
2015/01/17 11:31:51
Wspaniałe pączusie! Domowe są najlepsze, piękne Ci wyszły :)
-
2015/01/17 14:36:50
Dziękuję dziewczyny za miłe komentarze i odwiedziny na blogu ;), pozdrawiam cieplutko :*
-
2015/03/03 22:18:45
Twoje pączki wyglądają tak smakowicie, że sama muszę się zabrać w końcu za ich zrobienie. Wyglądają tak smakowicie, aż człowiek ma ochotę wgryźć się w ekran :)