Szukaj

piątek, 11 kwietnia 2014

Babka bananowa

Co mnie urzekło w tej babce ?, bananowy smak przełamany nutą pomarańczową :). Moim zdaniem cudowne połączenie, które nadało charakteru całemu wypiekowi. Kolejny atut dla przepisu, to możliwość zużycia zalegających w domu bananów, zdecydowanie polecam !:).

Życzę Wszystkim słonecznego weekendu, pozdrawiam Justyna :).

 

Składniki:

  • 2 szklanki mąki pszennej typ 450
  • 4 jajka
  • 100 g masła
  • 1/2 szklanki cukru (można dać 3/4 jeśli wolicie słodsze wypieki)
  • 32 g cukier waniliowy
  • 3 dojrzałe banany
  • 3 łyżki kwaśnej śmietany 12 %
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 - 3 łyżki skórki kandyzowanej z pomarańczy
  • szczypta soli

Wykonanie:

W blenderze utrzeć razem: obrane i pokrojone na mniejsze kawałki banany, śmietanę, połowę cukru, cukier waniliowy, szczypta soli, skórkę pomarańczową. Powstanie nam gładka masa.

W osobnym naczyniu utrzeć jajka z pozostałą ilością cukru i masłem na puszystą masę (u mnie za pomocą miksera, ucierałam przez ok. 10 minut).

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i przesiać przez sito.

Następnie do masy jajecznej stopniowo dodawać małymi porcjami na przemian masę bananową i mąkę, wymieszać na jednolite ciasto.

Formę do pieczenia wysmarować tłuszczem i wysypać bułką do pieczenia. Przełożyć ciasto do formy i piec ok. 50 minut, w temperaturze 170 st. C (do suchego patyczka).

Po upieczeniu, chwilę odczekać wyjąć babkę, a gdy ostygnie możną polać lukrem lub posypać cukrem pudrem.

Smacznego :)

Tagi: owoce
18:41, anytsujx , Babki
Link Komentarze (7) »
poniedziałek, 24 marca 2014

Trójkąty serowe

Bardzo szybki deser, jeśli mamy już zmielony ser :). Robi się go naprawdę błyskawicznie i nie trzeba nic piec ;). Smakuje nieziemsko, osobiście uwielbiam, uwielbiam i jeszcze raz uwielbiam :))). Przepis jest pewnie dość znany, ja niestety odkryłam go dopiero na imprezie u cioci i zakochałam się od pierwszego kęsa ;))). Dziś króluje u mnie w domu, wśród moich ulubionych deserów !:). Gorąco polecam tym, którzy go jeszcze nie próbowali :).

Pozdrawiam Wszystkich cieplutko i życzę udanego poniedziałku !:).

 

Składniki:

  • 500 g białego sera (dałam 600 g)
  • 200 g masła (dałam 250 g)
  • 1 szklanka cukru pudru (ew. dosłodzić do smaku)
  • 2 łyżki mleka w proszku
  • 1 łyżka słodkiego kakao dla dzieci
  • 1 łyżka ciemnego kakao do ciasta
  • paczka płatków migdałowych
  • ok. 2 - 3 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej (nie dałam)
  • 1 większa paczka herbatników maślanych

Ponadto:

  • 2 mleczne czekolady
  • 1 łyżka masła
  • mleko ( dolałam odrobinę do uzyskana pożądanej konsystencji polewy, można pominąć)
  • odrobina letniego mleka do nasączenia herbatników 

Wykonanie:

Biały ser dobrze zmielić (dwa razy).

Cukier puder puder dokładnie utrzeć z masłem na białą masę, stopniowo dodawać zmielony ser, na koniec dodać mleko w proszku.

Podzielić masę serową na trzy równe części. Jedną porcję zostawić białą lub dodać kandyzowaną skórkę pomarańczową, do drugiej dodać kakao i zmiksować, do trzeciej części dodać uprażone płatki migdałowe ok. 3 garstek lub posiekane orzechy włoskie (warto je wcześniej delikatnie sparzyć).

Na foli aluminiowej układamy trzy rzędy herbatników po osiem w każdym, szerszą stroną. Przed rozłożeniem warto je zamoczyć w letnim mleku, stroną na której będzie masa (nie trzymać w mleku !, bo się rozpłyną).

Wykładanie masy: na środkowy rząd herbatników (wzrokiem dzielę sobie go ba pół ;), wykładam jeden pasek masy np kakaowy, zaraz obok kolejną porcję masy np. z płatkami migdałowymi, trzecią warstwę rozkładam na samą górę tych dwóch warstw, formując stożek. Teraz podnoszę z folią dwa boczne ,,skrzydła" herbatników do góry, delikatnie wszystko dociskam, warto mieć jakąś podkładkę pod folią. Teraz całość należy włożyć do lodówki na kilka dobrych godzin, by herbatniki zmiękły i masa dobrze stężała. Najlepiej na całą noc.

Następnie polać polewą czekoladową i udekorować wedle uznania.

Smacznego :)

09:44, anytsujx , Desery
Link Komentarze (19) »
czwartek, 13 marca 2014

Szarlotka jak marzenie

Dlaczego jak marzenie :), ponieważ bardzo mi smakowała. Ciasto jest kruche, delikatne, a nadzienie z dodatkiem dużej ilości białek bardzo puszyste. Tym razem użyłam przyprawę do szarlotek (można dodać sam cynamon), którą dodałam do ciasta, zamiast do jabłek. Świetne rozwiązanie, zawsze to jakaś mała odmiana ;). Polecam spróbować, przepis jest własną inspiracją wziętą z przepisów, które już piekłam. Zresztą co tu nowego można wymyślić :))), jest pewna baza składników, które muszą być użyte ;).

Pozdrawiam wszystkich czytelników bardzo serdecznie, oraz ściskam moje koleżanki blogowe :). Postaram się wolnej chwili nadrobić zaległości na waszych blogach i nie znikać już na tak długo ;))).

 

Składniki:

  • 3 szklanki mąki pszennej typ. 450
  • 5 jajek (do ciasta dodałam tylko żółtka)
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 250 g margaryny lub masła
  • 3/4 szklanki cukru pudru (można dać całą, jeśli lubicie słodsze ciasta)

Farsz jabłkowy:

  • 1.6 kg obranych już jabłek
  • 5 białek
  • szczypta soli
  • 1 cytryna (sok)
  • 16 g cukru waniliowego  
  • 2 łyżki wody
  • 2 łyżki masła
  • 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżeczki przyprawy do szarlotek (może być własnej roboty)

Wykonanie:

Można zacząć od przygotowania farszu :). Jabłka umyć i obrać ze skórki (swoje pocięłam na drobne talarki na szatkownicy). W garnku roztopić masełko, dodać jabłka i sok z połowy cytryny oraz cukier waniliowy, przyprawę do szarlotek. W pozostałym soku z odrobiną wody rozpuścić mąkę ziemniaczaną. Kiedy jabłka zaczynają być ,,delikatnie" miękkie (uważać by całkiem się nie rozgotowały), dodajemy mąkę ziemniaczaną, całość zamieszać, po minucie wyłączyć. Odstawić do ostygnięcia.

Mąkę przesiać razem z proszkiem do pieczenia, dodać miękką margarynę i całość można potraktować mikserem lub wymieszać ręcznie.

W osobnej misce ubić same żółtka z cukrem na białą puszystą masę. Następnie przelać ją do mąki i wymieszać mikserem. Ciasto jest dość plastyczne, następnie wyjąć z miski i można delikatnie wyrobić na stolnicy, nie dodawać zbyt dużo mąki by ciasto zachowało swoją delikatność. zawinąć folię i dać do zamrażalki na 20 minut.

Białka ubić ze szczyptą soli i dodać do farszu jabłkowego, delikatnie wymieszać.

Blaszkę o wymiarach 24 x 36 wysmarować lekko tłuszczem i wyłożyć papierem do pieczenia. Połowę ciasta zetrzeć  na tarce o grubych oczkach (żeby ciasto się nie kleiło lekko otoczyłam w mące), następnie je dobrze ubić ręką do dna blaszki i nakłuć widelcem. Spód ciasta podpiekłam 15 minut w 180 st. C.

Na podpieczony spód wyłożyć jabłka, następnie zetrzeć resztę ciasta. Piec kolejne 40 lub 45 minut w piekarniku na 180 st. C.
 

Smacznego :)

 


Szarlotka jak marzenie

Szarlotka jak marzenie

Szarlotka

wtorek, 04 lutego 2014

Sok winogronowo - jabłkowy

Ponownie przychodzę do Was z propozycją zrobienia świeżego soku ;), tym razem użyłam pysznych czerwonych winogron i jabłek. Moim zdaniem połączenie jest wspaniałe, soczek minął się błyskawicznie ;))). Mój synek wybrał opcję bez jabłek, co widać w kolorze jego soku na zdjęciach.

Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i mam nadzieję do szybkiego usłyszenia, Justyna :).

Ps. Nie wiem czy uda mi się jeszcze dodać kolejny wpis, ponieważ jeśli nic się wcześniej nie wydarzy (mam zostać ponownie mamą), w poniedziałek wybieram się do szpitala. Z tego powodu nie będę wstanie przez jakiś czas odpowiadać na e-maile i komentarze.

 

Składniki (u mnie):

  • 1 duże grono czerwonych winogron
  • 3 jabłka

Wykonanie:

Winogrona i jabłka umyć.

Wymienione owoce, przepuściłam przez sokowirówkę i gotowe ;).

Smacznego :)

 

Sok winogronowo - jabłkowy

Sok winogronowo - jabłkowy

Tagi: owoce
18:12, anytsujx , Napoje
Link Komentarze (17) »
niedziela, 19 stycznia 2014

Sok

Bardzo lubię świeże soki prosto z sokowirówki. Myślę, że niezależnie od pory roku piłabym je przez cały czas,  dlatego w zeszłym roku posadziłam jedenaście drzew owocowych, koło swojego domu :).

Nie wiem jak wy, ale ja pijąc kupne soki mam ,,syndrom" pragnienia. Wypijając nawet dwie większe literatki, wciąż chce mi się pić. Nie mam takiego problemu pijąc sok zrobiony ze świeżych owoców. Zawsze zastanawiam się co może być w składzie kupnych soków. Jestem świadoma tego, że większość soków, które widnieją na naszym rynku, są przyrządzane z koncentratów, które następnie zostały rozcieńczane i dosładzane, jak również zawierają barwniki i konserwanty. Osobiście jestem za przyrządzaniem własnych soków owocowych czy warzywnych. Minus jest tylko jeden, że później jest trochę mycia ;). Natomiast plusów jest ,,tysiące", bo świeży sok to samo zdrowie i żaden sok z kartonu go nie zastąpi. Pamiętajmy, że dobrze jest wypić go zaraz po zrobieniu, gdyż wtedy zawiera on najwięcej cennych i odżywczych substancji dla naszego organizmu: witaminy, minerały, błonnik, enzymy, białka, węglowodany i inne związki roślinne.

Świeży sok można przechowywać w lodówce, ale nie za długo, maksymalnie kilka dni, nie sprawdzałam !, ponieważ u mnie znika błyskawicznie ;). Dziś zrobiłam z marchewki i pomarańczy, polecam jest naprawdę pyszny.

Dobór owoców należy do was, na co macie w danej chwili ochotę. Na pewno świeżo zrobiony sok jest o ,,niebo" lepszy niż z półek sklepowych.

Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i do usłyszenia, Justyna :).

 

Składniki (u mnie):

  • 6 dużych marchwi
  • 3 większe pomarańcze

Wykonanie:

Pomarańcze i marchew umyć i obrać ze skórek.

Wymienione owoce, przepuściłam przez sokowirówkę i gotowe ;).

Smacznego :)

 

Tagi: owoce
16:27, anytsujx , Napoje
Link Komentarze (12) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 58