Szukaj

piątek, 29 listopada 2013

Piernik na Guinnessie

Moją przygodę z piernikami w tym sezonie jesienno - zimowym zaczynam od piernika, którego już od dawna chciałam zrobić. Piernik na Guinnessie pojawiał się swego czasu na wielu blogach m. in. u Dorotki, Majanki, Cudawianki, Atinki, Wiosenki27, Wedelki jeśli kogoś pominęłam to przepraszam, dajcie znać to dopiszę ;). Oryginalny przepis pochodzi z tej strony klik klik.

Ciasto bardzo mi smakowało, jednak brakowało mi w nim bakalii, może dlatego, że ostatnio jadam je ,,garściami". Takie tam zachcianki przyszłej mamy ;). Jeśli miałabym określić ten piernik w skali od 1 do 6, to daję mocne 5 :). Jest aromatyczny, dość wilgotny, jednym słowem bardzo smaczny. Polany polewą czekoladową smakuje rewelacyjnie, to taka mała kropeczka nad i. Przepis na tą pyszną polewę podała już dawno temu Cinka. Gorąco polecam ten piernik tym, którzy go jeszcze nie piekli !:). Przepis cytuję od Majanki.

Pozdrawiam Wszystkich w ten piątkowy wieczór i do następnego :***

 

Składniki:

  • 160 ml ciemnego piwa Guinness
  • 250 g mąki pszennej
  • 2 łyżki kakao
  • 1 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 2 1/4 łyżeczki imbiru
  • 1/4 łyżeczki białego pieprzu
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 2 duże jajka
  • 130 g cukru
  • 160 ml melasy (dałam miód)
  • 180 ml oleju

Wykonanie:

Piwo Guinness zagotować, zdjąć z palnika.

W średniej wielkości misce wymieszać mąkę, kakao, sodę, imbir, pieprz i cynamon.

W większej misce ubić jajka (w całości, bez rozdzielania na białka i żółtka), cukier, melasę, olej do gładkości (można mikserem). Do większej miski wsypywać suche składniki ze średniej miski, na zmianę z piwem, miksując (tylko do połączenia się składników).

Formę kwadratową o boku 20 do 23 cm (piekłam w keksówce), wyłożyć papierem do pieczenia. Przelać do niej ciasto (będzie dość rzadkie). Piec w temperaturze 175°C przez 50 - 60 minut do tzw. suchego patyczka. Wystudzić.

Podawać z bitą śmietaną lub z polewą czekoladową.

Polewa kakaowa z żelatyną (zawsze błyszcząca):

  • 4 łyżki cukru
  • 2 łyżki kwaśnej śmietany (12 % lub 18 %)
  • 3 łyżki kakao
  • 60 g masła
  • 1 łyżeczka żelatyny

Żelatynę zalać niewielką ilością gorącej wody. Wymieszać, do rozpuszczenia. Resztę składników zagotować. Dodać żelatynę do reszty masy. Wymieszać dobrze i przestudzić. Jak już lekko zgęstnieje, polać ciasto. 

Smacznego :)

Piernik

wydrukuj przepis

środa, 27 listopada 2013

Jabłecznik wg Siostry Leonilli

Bardzo dobry jabłecznik, tym razem ze słodką bezą. Mojemu Mężowi bardzo smakował :). Osobiście wolę jabłeczniki bez miękkiej bezy, raczej obstaję przy kruchej ;). Lubię czuć jak mi coś ,,chrupie" w buzi :))). Przepis zaczerpnęłam od Sary i cytuję go w całości.

Ps. Wcześniej pisałam, że pojawią się pierniki na blogu. Owszem, już dwa czekają na swoją kolejkę ;).

Pozdrawiam serdecznie i do usłyszenia, Justyna :***

 

Składniki na ciasto:

  • 400 g mąki
  • 50 g cukru
  • 1 mały proszek do pieczenia (dałam 2 łyżeczki)
  • 4 żółtka
  • 250 g masła/margaryny
  • szczypta soli
  • 2 łyżki śmietany

Nadzienie:

  • 2 – 3 kg jabłek
  • 250 g cukru pudru
  • dużo cynamonu
  • 4 białka

Wykonanie:

Z podanych składników wyrabiamy ciasto i dzielimy je na połowę. Do połowy dodajemy 2 łyżki śmietany, ugniatamy i wykładamy ciastem blaszkę wyłożoną poprzednio papierem do pieczenia (25 x 28 cm).

Drugą połowę wkładamy do zamrażalnika.

Na ciasto rozkładamy umyte, obrane i utarte na tartce o dużych oczkach jabłka. Jabłka wyrównujemy i posypujemy równo na całej powierzchni cynamon.

Z białek ubijamy pianę dodając 250 g cukru pudru. Pianę wykładamy na ciasto i pokrywamy ją wiórkami ciasta (trzemy ciasto na tarce, z drugiej części ciasta z zamrażalnika).

Pieczemy ok 1 godziny w 180oC

Smacznego :)

wydrukuj przepis

niedziela, 17 listopada 2013

Zupa Ogórkowa

Nie będę zbytnio się rozpisywać na temat tej zupy ;). To kolejna opcja na jesienne dni, którą lubię przyrządzać. Dla mnie jest przepyszna, znów wracam do smaków z rodzinnego domu. Do zupy ogórkowej, moja Mama zawsze na koniec dodawała podsmażoną cebulkę, moim zdaniem dodaje jej charakteru, bez którego nie jestem w stanie sobie jej wyobrazić ;). 

Ps. Na słodkie ostatnio mnie nie ,,ciągnęło" :), ale czuję już powoli zapach pierników w mojej wyobraźni. A co za tym idzie ;), pojawi się ich kilka na tym blogu.

 

Pozdrawiam Wszystkich cieplutko, Justyna :***

 

Składniki:

  • 2 l wody (garnek jest na 4 l)
  • udko z kurczaka (może być dowolne mięso z kością)
  • 1/2  l słoik z kiszonymi ogórkami ( ok. 6 ogórków)
  • 3/4 szklanki wody z kiszonych ogórków
  • 500 g obranych ziemniaków
  • 1 marchew
  • 1 korzeń pietruszki
  • 1/4 część selera (ilość zależy od wielkości, mój był dość duży)
  • 2 cebule
  • 1 por (dałam tylko zieloną część)
  • 1 ząbek czosnku
  • 3 liście laurowe
  • 3 ziarna ziela angielskiego
  • 1 gałązka świeżego lubczyku, 3 gałązki natki pietruszki
  • mały pęczek zielonego kopru
  • ok. 1/2 margaryny
  • ok. 3 łyżki masła
  • przyprawy: sól, pieprz
  • opcjonalnie: vegeta, kostka rosołowa (dałam)

Wykonanie:

Umyć mięso i zalać zimną wodą 2l. Dodać dwa listki laurowe, ziele angielskie, lubczyk i natkę pietruszki, dodałam kostkę rosołową.

Jedną cebulę obrać, przepołowić i opalić na palniku, dodać do wywaru.

Ogórki zetrzeć na tarce o grubych oczkach, jak również odlać 3/4 szklanki kiszonej wody z ogórków (przelewam przez drobne sitko, by pozbyć się ew. ,,zanieczyszczeń").

Marchew, pietruszkę, seler, umyć , obrać i zetrzeć na grubych oczkach. Na patelni rozpuścić nie duży kawałek margaryny, dodać warzywa i podsmażyć je na ,,pół miękko", żeby się nie przypalały od  czasu do czasu, dolewam odrobinę wody.  Po ok. kilku minutach dodaję do warzyw, zieloną część pora, przepołowionego na pół i pociętego w pół talarki, jak również pod sam koniec dodaję pokrojone większą kostkę ziemniaki. Całość można delikatnie posolić. 

W momencie kiedy mięso z wywaru już jest dość miękkie, wyławiam ziele angielskie, cebulę, zieleninę, liście laurowe. Dodaję na pół miękkie jarzyny i świeży listek laurowy.

W garnku po jarzynach, wrzucam starte ogórki i również je delikatnie przesmażam. Następnie dodaje je do wywaru, wlewam wodę odlaną z ogórków, dodaję przepołowiony ząbek czosnku.

Na osobnej patelni, z dodatkiem margaryny i masła (masła jest więcej), podsmażam drobno posiekaną w kosteczkę cebulkę, lekko osolić. Uważać, by się nie spiekła po bokach, bo to nada goryczki.

Kiedy warzywa są już dostatecznie miękkie, zagęszczam zupę śmietaną i mąką. Mój sposób: do wyższego, ale wąskiego (u mnie plastikowego) naczynia, daję śmietanę, mąkę i odrobinę wody (nie więcej niż 1/4 szklanki). Wszystko dobrze rozcieram za pomocą ręcznej trzepaczki. Przed wlaniem śmietany do zupy dodaję parę łyżek gorącego wywaru, dobrze rozmieszam. Wlewając cały czas mieszam trzepaczką oba składniki w garnku, w ten sposób unikam ewentualnych grudek i ,,rozwarstwienia się" składników. Dodaję cebulkę z patelni i gotuję jeszcze ok. 3 minut. W tym czasie doprawiam do smaku.

Wyłączam palnik i dodaję posiekany koperek. 

Smacznego :-)

 



poniedziałek, 11 listopada 2013

Bigos

Sądzę, że osoby, które lubią to danie mają swoją ulubioną wersję. Bigos można robić na wiele sposobów, z różnymi dodatkami. Dziś chce Wam przedstawić przepis na mój ulubiony jesienny bigos :).

Ps. Lubię łączyć ze sobą słodką i kwaśną kapustę.

Pozdrawiam serdecznie Justyna :***

 

Składniki:

  • 1 główka białej kapusty
  • ok. 500 g kwaśnej kapusty
  • 4 - 5 pętka ulubionej kiełbasy (u mnie śląska)
  • ok. 400 g wędzonego boczku
  • 4 średnie cebule
  • 1 marchew
  • 4 garstki suszonych grzybów
  • ok. 3/4 margaryny
  • 2 - 3 liście laurowe
  • 3 ziarna ziela angielskiego
  • 1 - 2 ząbki czosnku
  • mały słoiczek przecieru pomidorowego
  • 1/4 szklanki ulubionego keczupu (u mnie łagodny)
  • wedle uznania: 1 sos z torebki pieczeniowy jasny lub grzybowy
  • przyprawy: sól, pieprz, vegeta, słodka papryka
  • opcjonalnie 3 łyżki masła

Wykonanie:

Grzybki radzę wcześniej wypukać, następnie zalać i zostawić na parę godzin. Następnie zagotować w tej wodzie co się moczyły, ja dodaję w czasie gotowania małą obraną białą cebulę (w całości). Gdy są już dostatecznie miękkie, odcedzam.

Białą kapustę umyć, drobno posiekać, zalać zimną wodą i zagotować (gotuję do momentu, kiedy jest już pół miękka). Odcedzić z wody.

Osobno gotuję kwaśną kapustę, dodaję do niej liść laurowy, ziele angielskie, odcedzam, zostawiając trochę na dnie kwaśnego wywaru.

Obie kapusty łącze ze sobą, przy czym kwaśna ma w sobie odrobinę wywaru, który też przelewam do słodkiej kapusty. Dodaję jeszcze liścia laurowego i ziele angielskie oraz ugotowane grzybki.

Cebulkę obrać, pokroić w drobniutką kosteczkę i przysmażyć na patelni z odrobiną rozpuszczonej margaryny, kiedy już delikatnie zmięknie, dodaję obraną i startą na dużych oczkach marchew. Wszystko razem duszę do miękkości. Następnie dodaję do gotującej się na małym ogniu kapusty.

Na patelni z dodatkiem odrobiną rozpuszczonej margaryny, podsmażam pokrojoną w większą kostkę kiełbaskę, jak również boczek (drobniejsza kostka). Kiedy wszystko ładnie się podsmaży, dodaję do kapusty.

Wszystkie składniki ze sobą dobrze przesmażam, dodaję obrany i przepołowiony ząbek czosnku, dla aromatu. Pod koniec dodaję przecier pomidorowy i keczup. Dodaję już część przypraw, vegeta, papryka słodka, odrobinę soli i pieprzu.

Na sam koniec (wedle uznania) zagęszczam bigos sosem z torebki u mnie pieczeniowy jasny, może być też grzybowy. Rozrabiam go w niedużej ilości zimnej wody.

Kiedy wszystkie składniki znajdą się razem, kosztuję i doprawiam do pożądanego smaku ;). Na sam koniec dodaję jeszcze odrobinę masła do smaku, chwilę podsmażam i wyłączam bigos.

Bigos jest najlepszy następnego dnia, jak smaki się ze sobą ,,przegryzą".

Smacznego :)

 

Tagi: warzywa
18:20, anytsujx , Wytrawne
Link Komentarze (19) »
czwartek, 07 listopada 2013

Buraczanka

Jest to jedna z moich ulubionych zup w okresie jesienno - zimowym. Dni coraz chłodniejsze, więc zupy wracają u mnie do łask ;). Do tej zupy mam jednak sentyment, ponieważ często robiła ją moja Mama. Jestem ciekawa jakie są Wasze ulubione zupy ?:).

Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i do następnego wpisu !:).

 

Składniki:

  • 2 1/2 l wody (garnek jest na 4 l)
  • 1 udko z kurczaka (może być dowolne mięso z kością)
  • 3 średniej wielkości buraczki czerwone
  • 1 duża marchew
  • 1 korzeń pietruszki
  • 4 ziemniaki
  • 1 cebula
  • pęczek natki pietruszki
  • 2 gałązki lubczyku
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 liść laurowy
  • 3 ziela angielskie
  • ok. 3 łyżek dowolnego tłuszczu ( u mnie margaryna)
  • 5 dużych łyżek śmietany (można dać więcej, wedle uznania)
  • 3 łyżki mąki krupczatki
  • 3 łyżeczki soli
  • ok. 4 szczypty pieprzu (lub więcej)
  • opcjonalnie przyprawy: kostka rosołowa, vegeta (wedle uznania)

Wykonanie:

Umyć dobrze udko z kurczaka, włożyć do garnka i zalać zimną wodą (garnek mam 4 l, ale zalewam mięso mniejszą ilością wody ok. 3.5 l, ponieważ zostawiam jeszcze miejsce na warzywa i śmietanę). Dodać liść laurowy, ziele angielskie, ok. 3 gałązek pietruszki, 2 gałązki lubczyku, kostkę rosołową. Postawić na średnim ogniu, w między czasie obraną cebulę przekroić na pół i opiec nad ogniem (lub przypalić na patelni bez tłuszczu), dodać do wywaru.

W między czasie umyć i obrać warzywa. Ja kroję wszystko średnią kostkę, buraczka trochę większą, by wyróżniał się w zupie ;). Na patelni ceramicznej rozgrzewam margarynę i wrzucam pokrojone warzywa (marchew, pietruszkę, burak), dodaję pieprz, vegetę, duszę pod przykryciem. W razie potrzeby dodaję odrobinę wody. Pamiętajmy, by warzywa nie były całkiem miękkie!. Moim zdaniem, tak wcześniej poduszone warzywa oddają lepiej swój aromat i są delikatniejsze w zupie.

Wywar gotuję do czasu kiedy uznam, że mięso jest już gotowe. W między czasie jeśli pojawią się szumowiny z mięsa, zbieram np. za pomocą małego sitka. Przed dodaniem warzyw z patelni wybieram z wywaru: cebulę, zielone liście pietruszki, lubczyku i ziele angielskie.

Dodaję warzywa, jak również przekrojony na pół ząbek czosnku, sól.

Przygotowuję zagęszczacz w postaci śmietany i mąki, dodaję odrobinę zimnej wody i dobrze należy wymieszać, by nie było grudek. Przed wlaniem do zupy, dodaję parę łyżek ciepłego wywaru (hartujemy śmietanę). Mój patent ;), by w zupie nie było grudek i śmietana połączyła się z całością, jest dokładnie mieszanie za pomocą trzepaczki ręcznej zupę i śmietanę z mąką jednocześnie, podczas jej wlewania do garnka.

Po dodaniu śmietany, nie gotuję jej dłużej jak ok. 3 minut.

Po wyłączeniu, wsypuję pokrojoną natkę pietruszki do zupy, zamieszć. Kosztuje, jeśli mi czegoś brakuje, doprawiam :).

Podając zupę w talerzu, dodaję jeszcze szczyptę posiekanej natki. Można dodać sobie kleksa śmietany ;).

Smacznego :)

 

Tagi: zupa
18:10, anytsujx , Wytrawne
Link Komentarze (8) »
 
1 , 2