Szukaj

Smażone

poniedziałek, 09 lutego 2015

Pączki

Kolejny przepis na pączki, tym razem z przepisu M. Kuronia. Chciałabym napisać, że bardzo mi smakowały i są wyśmienite, bo wiem, że wielu osobom one smakują. Niestety z przykrością moja opinia na ich temat nie jest pozytywna ;(. Już od samego początku nie podobała mi proporcja składników, duża ilość masła na podaną ilość mąki, do tego jeszcze dodaje się śmietanę kremówkę 30 %, która sama w sobie jest tłusta. Pominę ilość drożdży, które według mnie jest ich za dużo, spirytus również był bardzo wyczuwalny. Ciasto w trakcie wyrabiania, okazało się bardzo tłuste, ale dałam radę, ładnie wyrosło. I stało się tak jak myślałam. Po upieczeniu pączki okazały się bardzo tłuste i nie myślę tu o wpijaniu tłuszczu podczas smażenia, ale same w sobie były ciężkie. Zaznaczę, że temperatura tłuszczu była kontrolowana, używałam termometr cukierniczy. Jeśli Wam się udały według tej receptury i nie były tłuste, może mi napiszecie jaki mogłam popełnić błąd :(, bo wciąż myślę, że to wina złej proporcji składników, ale mogę się oczywiście mylić ;). Wykonanie i recepturę na pączki cytuję według ich autora.

Miłego wieczoru Kochani :).

 

Składniki:

  • 500 g mąki (ok. 3 szklanek)
  • 100 ml mleka
  • 250 ml śmietany 30%
  • 8 żółtek
  • 25 ml spirytusu
  • 100 g cukru
  • cukier waniliowy
  • 150 g masła
  • 60 g drożdży
  • szczypta soli
  • 250 g konfitury lub bitej śmietany do nadziewania
  • 1 łyżeczka skórki otartej z cytryny
  • cukier puder do posypania lub lukier ponczowy z dwiema łyżkami posiekanej, smażonej skórki pomarańczowej
  • ok. 750 g smalcu do smażenia

Wykonanie:

Rozpoczynamy od przygotowania rozczynu. Mieszamy letnie mleko, łyżkę cukru, roztarte drożdże oraz ok. 100 g mąki. Odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

Resztę mąki przesiewamy do miski. Żółtka ucieramy z resztą cukru. Śmietankę lekko podgrzewamy (nie gotujemy!). Łączymy mąkę, rozczyn, śmietankę, cukier waniliowy, roztopione i schłodzone masło, spirytus i sól. Możemy dodać drobno startą skórkę z cytryny.

Ciasto długo i cierpliwie wyrabiamy. Jest gotowe, gdy staje się lśniące i „odchodzi” od ręki i od miski. Odstawiamy przykrytą miskę z ciastem w ciepłe miejsce. Gdy ciasto zaczyna rosnąć nabieramy równe porcje, z których formujemy płaskie krążki. Na środek każdego krążka nakładamy nadzienie, zalepiamy dokładnie i formujemy w rękach równe kulki (ja nadziewam po upieczeniu). Układamy pączki na stolnicy oprószonej mąką, zalepioną częścią do dołu. Przykrywamy czystą serwetą i czekamy, aż pączki podwoją swoją objętość.

Smalec topimy w szerokim rondlu i jak się rozgrzeje, wrzucamy do niego pączki. Powinny swobodnie pływać. Gdy jedna połowa pączka jest już podsmażona przewracamy go delikatnie łyżką cedzakową na drugą stronę.

Po upieczeniu najlepiej układać pączki na bibule albo sicie, żeby maksymalnie osączyć je z tłuszczu. Posypujemy je cukrem pudrem lub lukrujemy i posypujemy drobno posiekaną, smażoną skórką pomarańczową. 

Smacznego :)

czwartek, 22 stycznia 2015

Pączki

Tak jak obiecałam, jeśli mi wpadnie w ręce pyszny przepis na pączki, to chętnie się z Wami podzielę. Pączki z tej mikstury wychodzą bardzo delikatne, puszyste, nie wiem czy to za sprawą tego jogurtu ;). Ciasto jest elastyczne, fajnie się na nim pracuje. Gorąco ten przepis polecam do wypróbowania. Czy najlepsze ?, tego nie jestem w stanie określić, bo mam jeszcze kilka przepisów do wypróbowania :). Na pewno są pyszne i szybko znikły. Recepturę na te pączki znalazłam na blogu Śladami słodkiej babeczki i cytuję ich wykonanie za autorką.

Pozdrawiam Wszystkich gorąco i do następnego wpisu, buziaki ;).

* u mnie szklanka to 250 ml

 

Składniki:

  • 4 szklanki*mąki tortowej (gdyby ciasto się mocno kleiło, podsypać odrobiną mąki)
  • 6 żółtek z dużych jaj
  • 3 pełne łyżki cukru
  • 50 g masła
  • 50 - 60 g drożdży (dałam 50 g)
  • 1 szklanka letniego mleka
  • 1/2 szklanki jogurtu (dałam 125 ml)
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 2 łyżki mocnego alkoholu

Ponadto:

  • tłuszcz do smażenia (użyłam olej rzepakowy)
  • konfitura (u mnie dżem truskawkowy)
  • cukier puder lub lukier

Wykonanie:

Uwaga: wszystkie składniki powinny być temperatury pokojowej.

Mąkę przesiać do miski, zrobić w niej dołek, wsypać rozkruszone drożdże, pół łyżki cukru i zalać połową ciepłego mleka. Zasypać niewielką ilością mąki i wymieszać tak, by powstała konsystencja gęstej śmietany. Odstawić pod przykryciem na około 20 minut, aż rozczyn podrośnie.

W pozostałym ciepłym mleku rozpuścić masło, dodać jogurt i wymieszać. Żółtka utrzeć z pozostałym cukrem.

Do wyrośniętego zaczynu dodać wszystkie pozostałe składniki wraz z alkoholem i wyrobić gładkie i elastyczne ciasto. Odstawić pod przykryciem w temperaturze pokojowej na około 1 godzinę. Ciasto powinno podwoić swoją objętość. Po tym czasie ciasto wyjąć z miski, jeszcze raz krótko wyrobić i rozwałkować na grubość około 1cm.

Szklanką wykrawać krążki, układać na lekko oprószonej mąką stolnicy. Gotowe krążki przykryć ściereczką i zostawić na 40 minut do napuszenia (pączki powinny zdecydowanie podrosnąć, jeśli dobrze wyrosną, wówczas przy pieczeniu otrzymamy ładną obwódkę).

W szerokim rondlu rozgrzać olej do temperatury 175°C (używam termometr cukierniczy). Oleju powinno być tyle, aby pączki w nim swobodnie pływały i nie dotykały dna. Wrzucać pączki i smażyć na złoty kolor po obu stronach. Wyjmować na ręcznik papierowy aby odsączyć z tłuszczu. Po lekkim przestudzeniu nadziewać dowolnym nadzieniem, szprycą z długą końcówka. Posypać cukrem pudrem lub polukrować.

Smacznego :)

środa, 14 stycznia 2015

Pączki

Wow, nareszcie znalazłam chwilę, by móc Wam przesłać ten przepis, u mnie 20.57. Jak ten czas mi szybko leci, ciekawa jestem czy Wam też ?. Tyle spraw i obowiązków, które nie mają końca ;). A tłusty czwartek już tuż tuż ;). Ostatnio mam manie pieczenia pączków z różnych przepisów, jeśli któreś uznam za smaczne, to na pewno podzielę się z Wami przepisem i ew. spostrzeżeniami.

A dziś pączki do których dodałam prawdziwe ziarenka wanilii. Jedne z lepszych jakie jadłam, mięciutkie, pulchne, po prostu smaczne :). Pamiętajmy, by do ciasta na pączki nie podsypywać zbyt dużej ilości mąki, ciasto jest dość lepkie i takie musi pozostać czyli luźne, by pączek pozostał ,,lekki". I jeszcze jedno, ciasto drożdżowe musi być dobrze wyrobione, pozostawione dwukrotnie do wyrośnięcia. Myślę, że tu sprawdza się przysłowie, że ,,praktyka czyni mistrza", nie zrażajcie się jak Wam nie wyjdą idealne za pierwszym razem. 

Dobrej nocy, buziaki:*

 

Składniki:

  • 600 g mąki
  • 50 g masła
  • 55 g cukru kryształu
  • 50 g drożdży
  • 2 jajka
  • 2 żółtka
  • 250 ml letniego mleka
  • mały kieliszek wódki
  • ziarna z połowy laski wanilii

Ponadto:

  • u mnie dżem truskawkowy

Wykonanie:

Na początek radzę zrobić rozczyn, tradycyjnie: ( drożdże + 1 łyżka cukru plus szklanka letniego mleka + mąkę, tyle dać by rozczyn miał konsystencję gęstej śmietany) odstawić na jakieś 15 minut.

Masło roztopić i ostudzić.

Następnie żółtka, jajka, cukier zmiksować mikserem na biały puch, dodać spirytus, ziarna z połowy laski wanilii, zmiksować.

Do miski przesiać mąkę, dodać rozczyn z drożdżami zamieszać (ja za pomocą drewnianej łyżki), dolać masę jajeczną, również zamieszać, a na koniec roztopione masło. Jeśli łyżka już sobie ,,nie radzi", wyrabiać rękoma. Ciasto jest dość lepkie (luźne), starać się nie podsypywać mąki, ponieważ pączki powinny pozostać lekkie, zbyt duża ilość mąki je ,,obciąży" .

Ciasta przykryć ściereczką w misce i pozostawić do podwojenia objętości ok. 40 minut.

Podsypać (lekko) z podanego ciasta uformowałam 15 pączków, każdy po około 75 g. Można też rozwałkować ciasto na grubość ok. 1 cm i wykrawać szklanką.

Następnie odstawić na ściereczce posypanej lekko mąką, przykryć je ściereczką i odstawić na ok. 30 minut, muszą ponownie wyrosnąć. 

Smażę w oleju, ale można użyć smalcu, czy klarowanego masła ;). Smażę w temperaturze ok. 175 st. C.

Uwaga !!! zbyt niska temperatura oleju powoduje, że pączki będą wpijały tłuszcz, a zbyt wysoka to zaczną się szybko przypalać a środek może okazać się surowy. Osobiście pomagam sobie termometrem cukierniczym. I jeszcze jedno, smażę je na trzy razy, pierwszy raz jak włożę, czekam jak się lekko ozłoci pierwsza połowa pączka, przewracam i tą drugą stronę smażę do właściwego koloru, znów przewracam i dosmażam, tą pierwszą połowę. Smażę na kuchence indukcyjnej nastawionej na "10", temperaturę należy kontrolować, bo po wrzuceniu pączków na olej temp. się obniża.

Pączki wyciągać na papier kuchenny i pozwolić im lekko ostygnąć.

Nadziewam pączek po usmażeniu dżemem lub marmoladą szprycą, która ma dość długą końcówkę.

Na końcu posypać cukrem pudrem lub udekorować lukrem, ew. dowolnie ;).

Smacznego :)

Pączki

środa, 28 maja 2014

Naleśniki z serem

Na prośbę mojego syna Mateusza (9 lat) powtórzyłam naleśniki, które ostatnio robiłam klik klik. Za każdym razem zajada się nimi ze smakiem :). Tym razem w polewie miodowej, pomysł mojego męża, który polał je dość grubą warstwą ;). Również spróbowałam i uznałam, że jest to świetny pomysł. Oboje zresztą bardzo lubimy miód. 

Jutro postaram się podać przepis na pyszne ciasto z kokosem w roli głównej ;), dla mnie ,,hicior", do zobaczenia zatem w czwartek :).

 

Składniki na ciasto:

  • 1 szklanka wody mineralnej gazowanej 
  • 1 szklanka mleka
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 2 jajka
  • 2 łyżeczki cukru pudru
  • szczypta soli
  • szczypta proszku do pieczenia
  • masło do smarowania patelni

Wszystkie składniki ze sobą zmiksować (oprócz masła). Smażyć na małej patelni z każdej ze stron po ok. 2 minuty.

Składniki na masę serową:

  • 275 g białego twarożku
  • 250 g serka mascarpone (można użyć tylko białego twarogu)
  • 3 łyżki cukru pudru (słodzić do swojego smaku)
  • ok. 5 łyżek jogurtu naturalnego (tak, żeby masa nie była za rzadka)
  • ziarna z ok. 1/2 laski wanilii

Wszystkie składniki zmieliłam na gładko w blenderze.

Polewa do zapiekania:

  • 5 łyżek jogurtu naturalnego
  • 5 łyżek jogurtu greckiego (może być użyty jeden rodzaj z podanych jogurtów)
  • 5 łyżek mleka
  • 1 jajko
  • 3 łyżki cukru pudru

Wszystko razem wymieszać mikserem (lub ręcznie), polewa ma być dość płynna.

Wykonanie:

Upieczone naleśniki nadziewamy serem, dawałam po jednej łyżce.

Naczynie żaroodporne wysmarować masłem obsypać bułką tartą, poukładać równo naleśniki i zalać polewą jogurtową.

Całość piec w nagrzanym piekarniku na 180 st. C ok. 25 minut, aż jogurt się zetnie.

Po wyjęciu z piekarnika odczekać chwilę, by naleśniki lekko odparowały, podawać z dowolnym ulubionym dodatkiem. Do tych naleśników użyłam miodu ;).

Smacznego :)



Tagi: obiad
09:02, anytsujx , Smażone
Link Komentarze (8) »
wtorek, 05 listopada 2013

Naleśniki kokosowe

Nie jestem fanką kokosa, tak jak mój M ;). Ale z czystym sumieniem muszę napisać, że te naleśnik są naprawdę dobre. Bardzo mięciutkie, w połączeniu z powidłami śliwkowymi smakowały wybornie. Już podczas pieczenia w całym domu unosił się cudowny aromat kokosa, przełamany wanilią.

Przepis pochodzi z blogu Gotuj.Skutecznie.Tv, dodałam od siebie cukier waniliowy. Gorąco Wszystkim polecam, nawet tym którzy, tak jak ja nie do końca lubią smaki kokosowe ;).

Pozdrawiam Wszystkich cieplutko :-).

 

Składniki (na ok. 5 średnich naleśników):

  • 1/2 szklanki wiórek kokosowych
  • 1/2 szklanki mąki pszennej (u mnie typ 500)
  • 1 szklanka letniego mleka
  • 1 jajko
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego
  • szczypta soli

Ponadto:

  • ulubiona konfitura
  • olej do smażenia

Wykonanie:

Ciasto na naleśniki przygotowałam w blenderze.

Do blendera wsypać wiórka i je zmielić (jak drobno się da, są widoczne w cieście).

Następnie dodać do wiórek, mleko, jajko, mąkę, sól, cukier waniliowy. Wszystko razem wymieszać blenderem. Można odstawić ciasto na 15 minut,  by składniki się ze sobą dobrze ,,przegryzły" ;).

Na patelni nalać ok. łyżeczki oleju, rozgrzać (używałam patelni ceramicznej). Dawałam niecałą chochelkę ciasta. Piec z obu stron, tak by ciasto ładnie się zrumieniło.

Podawać na ciepło z ulubionym dżemem lub konfiturą :-). 

Smacznego :)

wydrukuj przepis

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5